Najlepsze wpisy
Punch, mały makak japoński, który podbił internet po tym, jak został porzucony przez matkę i znalazł pocieszenie w pluszowej zabawce orangutana, wciąż uczy się nowych rzeczy w ogrodzie zoologicznym Ichikawa City Zoo w Japonii. ?
Na najnowszym nagraniu widać, jak Punch podnosi rękę w stronę szyby, gdy odwiedzający się z nim żegnają — wygląda to niemal tak, jakby im odmachiwał. Fani zaczęli nazywać to jego gestem „na pożegnanie”, sugerując, że małpka nauczyła się reagować, gdy ludzie odchodzą od jego wybiegu.
Punch ma około siedmiu miesięcy. Opiekunowie podkreślają, że z dnia na dzień staje się coraz pewniejszy siebie wśród innych małp i ludzi — wciąż jednak nie rozstaje się ze swoją ulubioną pluszową zabawką.


W 1989 roku Mauro Morandi zamieszkał na niewielkiej włoskiej wyspie Budelli. Miał zostać tam tylko na chwilę, ale ostatecznie spędził na niej ponad 30 lat jako jej jedyny mieszkaniec i opiekun.
Przez ten czas dbał o przyrodę, podziwiał zachody słońca i oddawał się lekturze książek filozoficznych. Wielokrotnie podkreślał, że ciszę i samotność ceni bardziej niż życie wśród ludzi.
Jego historia dobiegła końca w 2021 roku, gdy w wieku 81 lat decyzją władz musiał opuścić wyspę. Dla wielu stał się symbolem człowieka, który świadomie odrzucił zgiełk współczesnego świata, wybierając życie w harmonii z naturą.


W tym roku, z uwagi na epidemię koronawirusa, w większości stanów znacznie ułatwiono oddanie głosu w formie korespondencyjnej. Zależnie od lokalnego prawa otrzymane drogą pocztową karty wyborcze można odsyłać, wrzucać do specjalnych skrzynek czy przynieść do lokalu wyborczego. W 10 stanach każdy uprawniony do głosowania powinien otrzymać w swojej pocztowej skrzynce wyborczą kartę.
Ułatwienia w głosowaniu prawdopodobnie przyczynią się do rekordowej frekwencji. Michael McDonald, profesor Uniwersytetu Florydy w Gainesville, szacuje, że w tym roku wyniesie ona ponad 150 mln osób.
Jak podaje Asia One, dotychczasowe sondaże wskazują na wygraną Joe Biden. Kandydat Partii Demokratycznej ma prowadzić na terenie całych Stanów Zjednoczonych. Najzacieklejsza rywalizacja panuje w stanach o najwyższej liczbie głosów elektorskich.
Sam Donald Trump jest przeciwnikiem głosowania korespondencyjnego. Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych argumentuje, że taka forma stwarza pole do fałszerstw.
