Najlepsze wpisy
Nad tekstem piosenki "Na co komu dziś" pochylił się czytelnik serwisu "Wysokie obcasy". W liście opublikowanym przez ten tytuł można przeczytać:
Bardzo nieletnia? Rany… To ile ona miała lat – 12? 13?! Niedobrze się robi. Walczymy z pedofilią, a wciąż są stacje, które ową piosenkę uparcie grają. Czy tylko ja widzę niestosowność jej treści? Ktoś może powiedzieć, że się czepiam, przesadzam. Ale drażnią mnie mężczyźni chcący wykorzystać namiętność bardzo nieletnich .
Treść tego listu szybko zaczęła obiegać internet. Jedni twierdzą, że autor ma racje, a inni uważają, że utwór powstał w latach 80., kiedy to mieliśmy zupełnie inną rzeczywistość.
Do sprawy postanowił odnieść się menedżer zespołu Lady Pank. "Piosenka Lady Pank 'Na co komu dziś' ma 26 lat i do dziś jest jedną z najczęściej odtwarzanych polskich piosenek w stacjach radiowych. Istotnie, tekst jest być może kontrowersyjny, ale z całą pewnością należy traktować go jak fikcję literacką" - napisał Maciej Durczak w komentarzu przesłanym redakcji Gazeta.pl.
Apelowałbym o więcej dystansu i wyobraźni. Zespół Lady Pank śpiewa również 'szanuj czas i pieniądz, zęby myj, zbieraj złom, dobry bądź dla zwierząt…' - czy za to należy mu się medal od Ministra Zdrowia lub Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami? Niekoniecznie - dodał Durczok.

Zwróciłeś kiedyś uwagę na to, że połączenia przychodzące na iPhone wyświetlają się na dwa różne sposoby? Czasami wystarczy przesunąć palcem po ekranie, a innym należy nacisnąć zieloną słuchawkę. Wielu posiadaczy smartfona z charakterystycznym jabłkiem nie wie, dlaczego tak się dzieje.
Okazuje się, że wygląd ekranu w czasie, gdy ktoś do nas dzwoni, uzależniony jest od... blokady telefonu!
Połączenia są wyświetlane inaczej w zależności od tego w jakim trybie działa urządzenie. Odblokowany telefon ma możliwość odrzucenia połączenia tylko za pomocą dwukrotnego wciśnięcia bocznego przycisku. Z kolei zablokowany smartphone wyświetla opcję odebrania i odrzucenia połączenia.To dość zaskakujące i pewnie nawet nie zwróciliście na to uwagi, ale po dłuższym zastanowieniu uświadamiacie sobie, że faktycznie coś w tym jest!


