Najlepsze wpisy
„Badania przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetów w Zurichu, Michigan i Utah wykazują, że im więcej gotówki jest w zgubionym portfelu, tym większa szansa, że osoba która znajdzie portfel odda go właścicielowi. Wyniki badań pokazały również, że Polacy są jednym z najuczciwszych narodów na świecie. W przeciwieństwie do badanych z innych krajów oddawaliśmy wszystkie portfele” - czytamy w nczas.com, który cytuje badanie opublikowane w serwisie sciencemag.org.
Badania zostały przeprowadzone w 355 miastach z 40 krajów - podłożono tam 17 tysięcy portfeli w miejscach publicznych. W czołówce najuczciwszych narodów znaleźli się: Szwajcarzy, Norwegowie, Holendrzy, Duńczycy, Szwedzi, Polacy, Czesi, Nowozelandczycy, Niemcy i Francuzi. To przedstawiciele tych narodowości najczęściej zwracali znaleziony portfel.
W portfelach były kwoty stosowne do siły nabywczej lokalnej pensji. W Polsce było to 25 zł i 175 zł. W Polsce eksperyment przeprowadzono w Białymstoku, Bydgoszczy, Bytomiu, Częstochowie, Gdańsku, Gdyni, Gliwicach, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Łodzi, Lublinie, Opolu, Poznaniu, Radomiu, Sosnowcu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu.


„Odmówiono mi tego, aby pochować mojego syna, ponieważ prawnie nigdy nie był… dzieckiem czy człowiekiem. Zgodnie z prawem Stanów Zjednoczonych płód staje się dzieckiem w wieku 20. tygodni… Jak można tak powiedzieć o istocie, która wyglądała jak człowiek? Po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Miał uszy, język, rączki, nóżki, usta… W tych wszystkich książkach, w których opisane jest to, jak wygląda płód w danym tygodniu, nie widziałam nigdy podobnego zdjęcia… Kiedy kobieta traci swoje nienarodzone dziecko, nie jest w stanie rozpaczać tak jak kobieta, która urodziła dziecko, które umiera po urodzeniu – wiem o tym, ale moje serce jest przepełnione cierpieniem” - pisze kobieta. Po czym dodaje: „Jakby to miało wyglądać? Miałabym pozwolić na to, aby ktoś rozszarpał mojego syna?! Lekarz powiedział, że możemy go wyrzucić, jak odpad medyczny, lub możemy zadzwonić do domu pogrzebowego… Byłam tak wściekła, że ktoś nazwał moje dziecko ODPADEM”.
Kobieta postanowiła umieścić w sieci zdjęcia ciała swojego dziecka, by lepiej pokazać wszystkim historię, która ją spotkała. Powiedziała również, że podzieliła się tym wszystkim, bo ma nadzieję, że będzie to impulsem, by inne matki nie dopuszczały się do aborcji.

Zmumifikowane zwłoki, którą badacze nazwali „krzyczącą mumią”, zostały znalezione w Luksorze w Egipcie w 1881 roku. Naukowcy próbowali dociec, co było przyczyną śmierci kobiety, która była – jak się później okazało – egipską księżniczką. Mumia była odziana w lniane chusty, na których widniały napisy w starożytnym, hieratycznym języku egipskim: "Tu spoczywa królewska córka i siostra, Mereta Amona".
Dopiero teraz naukowcy mogli zrobić tomografię mumii. W ten sposób badacze chcieli się dowiedzieć, co było przyczyną śmierci egipskiej księżniczki. Mereta Amona zmarła na atak serca i została pochowana w pozie z otwartymi ustami za sprawą stężenia pośmiertnego.
Badanie, które zostało przeprowadzone przez egiptologa Zahi Hawassa i profesora radiologii na Uniwersytecie w Kairze, Sahara Saleema, wykazało, że do ataku serca przyczyniła się miażdżyca tętnic wieńcowych (choroba zwyrodnieniowa).

Jeżeli do ustawy nie zostaną wprowadzone żadne poprawki przez Senat, to nowe przepisy będą mogły wejść w życie w pierwszym kwartale 2021 roku, a Hiszpania stalaby się kolejnym krajem po Holandii, Belgii, Luksemburgu, Kanadzie, Nowej Zelandii i Szwajcarii, który dopuszcza wspomagane samobójstwo z "bezinteresownych pobudek".
