cookies

Serwis korzysta z plików cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce.

Najlepsze wpisy

Od lat myje, ubiera i karmi swoja matkę. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to że ona nie żyje.
logo-head
czytaj dalej
Yosefina Tumanan to mieszkaniec wyspy Sulawesi znajdującej się na terenie Indonezji. Yosefina za każdym razem gdy widzi swoją zmarłą matkę wita się z nią słowami „Wyglądasz cudownie! Jak minął dzień?”. Jego matka nie żyje od 10 lat, a spotkania z nią są częścią starożytnego rytuału Torajan, podczas którego rodziny odwiedzają groby swoich bliskich, czyszczą ich ciała i rozmawiają ze zmarłymi. Według tradycji o bliskie osoby trzeba tak samo dbać po śmierci, jak dbało się o nie za życia. Po śmierci zmarli są umieszczani w bogato zdobionych trumnach, które przez kilka lat przechowywane są w domu. Dopiero po tym czasie odbywa się normalny, w naszym rozumieniu, pogrzeb.

W czasie, gdy zmarły przebywa w domu z żywymi, rodzina opiekuje się nim w taki sposób, jak robiła to za życia. Wszyscy całkowici naturalnie rozmawiają ze zwłokami, myją ją, jedzą z nimi obiad, a także zabierają je na spotkania towarzyskie. Przez ten czas rodzina zbiera pieniądze, które mają pokryć koszta ceremonii pogrzebowej. Pogrzeb kosztuje sporo, bo zazwyczaj na ucztę zapraszana jest cała wioska.

Zmarłego chowa się w trumnie w towarzystwie bliskich mu przedmiotów. Cała rodzina ma obowiązek często go odwiedzać is spotykać się z nim niemal codziennie.
Dodano: 16.01.2022
autor: MaulWolf
Anonymous grożą bezpośrednimi atakami na Putina! "Szykujemy operację specjalnie dla Ciebie".
logo-head
czytaj dalej
Cyberwojna Anonymous z Rosją nabiera tempa. Tym razem kolektyw hakerski zwrócił się bezpośrednio do Władimira Putina. W nieco ponad 3 minutowym filmie możemy usłyszeć, że: 
Dodano: 27.02.2022
Pracownicy szpitali ujawniają najbardziej przerażające ostatnie słowa, jakie wypowiadali pacjenci przed śmiercią.
logo-head
czytaj dalej
Na forum Reddit powstał specjalny wpis, na łamach którego pracownicy medyczni mieli dzielić się swoimi przerażającymi historiami, kiedy pacjenci przemawiali do nich po raz ostatni w swoim życiu. Niektóre z tych słów były dziwne, a jeszcze inne były naprawdę przerażające. 

„W szpitalu opiekowałam się 40-letnim mężczyzną z rakiem mózgu. Nie reanimowaliśmy go, więc u niego świadomość przeplatała się z jej brakiem. Cały czas tracił przytomność, a obok łóżka znajdowała się jego żona i córka. Kobieta miała kilka miesięcy na oswojenie się ze śmiercią męża, była więc opanowana i spokojna. Córka cały czas płakała. W takich przypadkach musimy co jakiś czas sprawdzać, czy pacjenci wciąż kontaktują. Miałam więc mówić do niego bardzo głośno i bardzo wolno i oczekiwać na jakąkolwiek odpowiedź. Pomyślałam, że pacjent wolałby słyszeć głos bliskiej osoby, a nie kogoś całkowicie obcego. Poprosiłam więc jego żonę, aby mnie wyręczyła. Zgodziła się bez żadnych oporów. Mężczyzna wciąż mdlał, kobieta mówiła głośno, aż w pewnym momencie 40-latek chwycił rękę kobiety, przyłożył ją do ust i pocałował nie mówiąc przy tym nic. Chwilę później zmarł. Ten jeden obraz szczególnie utkwił mi w pamięci i zawsze wspominam go ze łzami w oczach.”

Inny wpis pochodził od ratownika medycznego:

„Jestem ratownikiem medycznym. Raz zostaliśmy wezwani do pacjenta z problemami z sercem. Byliśmy w karetce i obydwoje obserwowaliśmy jego EKG na monitorze. W pewnym momencie doszło jednak do migotania komór. Nie mogłem zrobić nic, choć ciśnienie krwi pozwoliło jeszcze na chwilę świadomości pacjentowi. Ten chwycił moją rękę i powiedział: ale nie wiedzę żadnego światła - po stracił przytomność i umarł.”

Ostatni wpis pochodzi od technika pracującego w szpitalu: 

„To zdarza się dość często, choć ludzie często tego nie pojmują. Gdzieś na początku swojej pracy mieliśmy pacjenta, który odmawiał resuscytacji. Twierdził jednak, że nie chce odchodzić sam. Wraz z kolegami pełniliśmy więc wartę przy jego łóżku i na zmianę trzymaliśmy go za rękę. 

Minęło dobre kilka godzin, aż w końcu zjawiła się jego rodzina - żona oraz dwie adoptowane córki. Dopiero wtedy mężczyzna zdecydowała się odejść. Czekał cały ten czas, aż zjawią się jego najbliżsi. 

I
nnym razem mieliśmy pacjenta po 60-tce. On również odmawiał resuscytacji, więc wszyscy czekaliśmy na jego koniec - w tym jego żona, która siedziała obok. W pewnym momencie kobieta uśmiechnęła się i powiedziała: jeśli czujesz, że to ma stać się dzisiaj, to nic się nie dzieje, wszystko rozumiem. Mną się nie przejmuj, kocham cię i zawsze będę cię kochać. Facet podniósł tylko kciuk w górę, sam również się uśmiechnął a 10 minut później lekarz orzekł zgon.”
Źródło:  wiedzoholik.pl
Dodano: 08.02.2022
autor: MaulWolf
Oto co się stanie z piersiami, jeśli dziewczyna nagle przestanie nosić stanik.
logo-head
czytaj dalej
Francuscy naukowcy wzięli pod lupę kobiecą część garderoby. Doktor Jean-Denis Rouillon z Uniwersytetu w Besançon przebadał wpływ noszenia stanika na nasze ciała. Ostatecznie stwierdził, że "biustonosz jest fałszywą koniecznością". Ekspert ds. nauki o sporcie uważa, że medycznie, fizycznie i anatomicznie piersi nie zyskują na walce z grawitacją, w której mają pomagać staniki.

Okazało się, że u pacjentek, które nosiły staniki, mięśnie pleców odpowiedzialne za utrzymanie ciężaru biustu nie rozwijały się we właściwy sposób. Za to panie nie zakładające biustonosza miały nietylko jędrniejsze piersi, ale i prawidłową postawę ciała

Okazuje się, że zrzucenie na stałe więzi biustonosza może wyjść kobiecie na dobre. I nie jest prawdą to, że piersi staną się od tego obwisłe i szybciej stracą swoją naturalną jędrność. Wręcz przeciwnie! 

Kiedy zrzuca się stanik znacznie poprawia się w ten sposób krążenie krwi w ciele. Nie ma już krępujących części garderoby, które tylko uciskają klatkę piersiową. Należy pamiętać, że złe krążenie może być dla nas bardzo niebezpieczne. 

Poprawia się ogólne samopoczucie i kondycja zdrowotna biustu. Uwalniamy go bowiem od potu, brudu i bakterii, które często gromadzą się w stanikach. Należy tutaj dodać, że zdecydowana część kobiet pierze swoje biustonosze bardzo rzadko. 
Dodano: 01.02.2022
Co oznaczają litery na rosyjskich pojazdach? Ukraina rozszyfrowała znaki
logo-head
czytaj dalej
Znaki na rosyjskich pokazdach były do tej pory zagadką. Nie wiadomo po co były stosowane i co dokładnie oznaczały, między innymi. "O", "X", czy "V". Gwardia Narodowa Ukrainy poinformowała, że rozszyfrowała znaki.
 

Gwardia Narodowa Ukrainy 27 lutego podała do wiadomości, że wie, co oznaczają. Poszczególne symbole odpowiadają za informację o pochodzeniu jednostek. Podano, że:

  • "Z" — to "siły wschodnie";
  • "Z" w kwadracie — to "siły z Krymu";
  • "O" — to "siły z Białorusi"; 
  • "V" — to "piechota morska";
  • "X" — to "Czeczeńcy"; 
  • "A" — to "siły specjalne". 
Dodano: 01.03.2022
Blanche Monnier - Kobieta, która przez 25 lat w tragicznych warunkach była więziona przez własną matkę.
logo-head
czytaj dalej
Blanche Monnier była młodą, piękną, pełną energii dziewczyną. Jej uroda przyciągała uwagę, przez co miała wielu adoratorów, którzy do niej wzdychali. Rodzice Blanche byli arystokratami i bardzo niechętnie patrzyli na potencjalne małżeństwo swojej córki. Pewnego dnia matka Blanche, Louise Monnier urządziła awanturę, gdyż córka chciała się spotkać z jednym z chłopaków (w którym była bardzo zakochana, para planowała wspólną przyszłość). Tego dnia Blanche zniknęła i słuch po niej zaginął. 

Louise Monnier zamknęła córkę w swoim pokoju, zabijając okna deskami, by do pomieszczenia nie docierało światło słoneczne, a co najważniejsze, żeby nikt jej nie widział. To sprawiło, że Blanche została odizolowana od całego świata, z wyjątkiem rodziców, brata i służących. Nie pozwolono jej wychodzić z łóżka, nie mogła korzystać też z łazienki. Przez połowę swojego życia Blanche leżała w łóżku, gdzie jadła i oddawała mocz oraz kał. Nie mogła się poruszać, gdyż była przykuta łańcuchami do ramy łóżka.

Louise Monnier powiedziała przyjaciołom i krewnym, że Blanche została wysłana do  szkoły z internatem w Wielkiej Brytanii i ze względu na plan zajęć dziewczyna nie była w stanie szybko wrócić do domu.

Po 25 latach, 23 marca 1901 roku prokurator generalny z Paryża otrzymał anonimowy list z informacją, że znana paryska rodzina ukrywa kogoś za zamkniętymi drzwiami. Do dziś nie jest znany autor listu, jednak historycy uważają, że był to jeden ze służących.

"Pragnę poinformować Państwa o niebywałym zajściu. Mowa tu o starej pannie, która jest więziona w domu pani Monnier. Na wpół zagłodzona, żyje od 25 lat we własnych odchodach." 

Rodzina Monnier była wysoce szanowana w społeczności paryskiej, co spowodowało, że władze niechętnie podchodziły do ​​twierdzeń zawartych w liście, ale mimo to policja udała do domu Państwa Monnier. Na pierwszy rzut oka posiadłość wyglądała na „czystą”, dopóki śledczy nie poczuli zapachu zgnilizny wydobywającego się z jednego z pomieszczeń.

Po dotarciu do pokoju, z którego dochodził odór, śledczy zauważyli, że pomieszczenie było zamknięte od lat, ponieważ kłódka oraz łańcuch na drzwiach wydawały się zardzewiałe. Policja zerwała łańcuch i weszła do pokoju Blanche. Widok był porażający. W raporcie przygotowanym przez funkcjonariuszy możemy przeczytać: 

"Kobieta wyglądała na bardzo niedożywioną, leżała zupełnie naga na zgniłym materacu. Wokół niej utworzyła się skorupa zrobiona z ekskrementów i fragmentów jedzenia. Widzieliśmy też robaki biegające po łóżku Mademoiselle Monnier. W pomieszczeniu unosił się taki smród, że ​​nie mogliśmy kontynuować śledztwa".

Policjanci rozbili deski zakrywające okna, Blanche pierwszy raz od 25 lat zobaczyła słońce. Blanche po cichu wyszeptała, że była przykuta łańcuchami do łóżka przez wiele lat, ale sama nie wiedziała jak długo to trwało. Ważyła zaledwie 25 kg, przez co jej ciało wyglądało, jakby składało się wyłącznie ze skóry i kości. 

Blanche po uwolnieniu trafiła do szpitala. W pierwszych dniach najbardziej cieszyły ją dotyk trawy i świeże powietrze. Dla wszystkich medyków fakt, iż udało jej się przeżyć tak długi okres w tak okropnych warunkach był cudem.

Kobieta opowiedziała również przerażająca historię o tym, jak została zamknięta przez matkę. Pod kluczem miała pozostać aż nie wyrzeknie się swojej miłości do chłopaka, z którym chciała spędzić życie. Blanche nigdy tego nie zrobiła.

Louise Monnier została aresztowana, ale nie doczekała się sprawiedliwości. 15 dni po ujawnieniu sprawy zmarła na atak serca, ale wielu uważa, że Louise się otruła.  Marcel Monnier, brat Blanche, próbował się bronić, mówiąc, że jego matka była odpowiedzialna za tę zbrodnię. Pomimo przedstawionych dowodów, Marcel został skazany na 15 miesięcy więzienia za udział w maltretowaniu i więzieniu Blanche.

Życie Blanche po uwolnieniu było kontynuacją koszmaru. Z powodu 25-letniego więzienia Blanche miała poważne problemy psychiczne i zdrowotne, takie jak koprofilia, ekshibicjonizm i schizofrenia. Z powodu tych wszystkich problemów została skierowana do szpitala psychiatrycznego, gdzie zmarła w 1913 roku.
Dodano: 15.01.2022
Ojciec przywiązał do drzewa 17-letniego gwałciciela jego 7-miesięcznej córki i obciął mu dłonie maczetą!
logo-head
czytaj dalej

Oskarżony 17-latek  pojawił się w sądzie i czekał na werdykt sędziego w sprawie gwałtu, którego się miał dopuścić, jednak ojciec miał inny plan. Zamiast pozwolić sędziemu zdecydować o losie pedofila, ojciec chciał ugody i mówił, że wybacza nastolatkowi i akceptuje wypłatę odszkodowania. 

Gest ojca skłonił sąd do wypuszczenia chłopaka z więzienia. Mężczyzna był tak przekonujący, że zapropnował nastolatkowi, że odwiezie go do domu, na co chłopak przystał. Lokalne media podają, że podczas podróży ojciec zatrzymał się w połowie drogi i rzucił się na nastolatka, po czym przywiązał go do drzewa, a następnie odrąbał mu ręce maczetą i uciekł z miejsca zdarzenia.

17-latek został znaleziony przez miejscowych, którzy szybko wezwali policję i pogotowie ratunkowe. Ranny nastolatek został następnie przewieziony do szpitala, gdzie jego stan został określony jako krytyczny. 
Jego ręce nie mogły być z powrotem przyszyte.

Dodano: 31.01.2022
autor: Jackson
Rząd Ukrainy zdecydowała, że będzie wydawał bez ograniczeń jeńców wojennych do Rosji pod jednym warunkiem - że osobiście przyjadą po nich na Ukrainę ich matki.
logo-head
czytaj dalej

Armia Ukrainy skierowała w środę apel do matek rosyjskich żołnierzy wziętych w Ukrainie do niewoli, aby pojechały tam odebrać swoich synów - poinformowało ministerstwo obrony Ukrainy. Według Kijowa w kraju są dziesiątki rosyjskich jeńców.

Ministerstwo spraw zagranicznych opublikowało apel do rosyjskich kobiet, by odbierały synów z niewoli na Ukrainie. "Matko! Twój syn czeka na ciebie!" - brzmi odezwa ukraińskich władz.

"Podjęto decyzję o zwrocie schwytanych rosyjskich żołnierzy matkom, jeśli przyjadą na Ukrainę, do Kijowa, by ich odebrać" - napisał w oświadczeniu resort obrony.

Apel ukazał się na profilach społecznościowych ministerstwa.

Dodano: 02.03.2022
Ojciec patrzy na obciętą rękę i stopę swojej 5 letniej córki, była to kara za to, że mężczyzna nie zebrał odpowiedniej ilości kauczuku.
logo-head
czytaj dalej
Fotografia autorstwa Alice Seeley Harris, imię mężczyzny to Nsala. Cytat z jej ksiązki „ Don’t Call Me Lady: The Journey of Lady Alice Seeley Harris”:

„Mężczyzna nie wyrobił dziennej normy zbioru kauczuku, więc belgijscy nadzorcy odcięli jego córce dłoń i stopę. Miała na imię Boali. Miała pięć lat. Następnie ją zamordowali. Ale nie zaprzestali na tym. Następnie zamordowali także jego żonę. I jakby było to niewystarczająco okrutne, niewystarczająco wymowne, dodatkowo zjedli szczątki Boali i jej matki. Następnie obdarowali Nsali pozostałościami po ciele jego córki, którą tak bardzo kochał. Jego życie zostało zrujnowane. Częściowo zniszczyli je już wcześniej, zmuszając do niewolniczej pracy, ale ten akt przypieczętował całą tragedię. Całe to okrucieństwo działo się z powodu jednego człowieka, żyjącego tysiące kilometrów za morzem, jednego człowieka, któremu nigdy nie dość było bogactwa, który zadeklarował ten ląd jako swój, i ludzi żyjących tutaj jako swoją własność. Leopoldowi nie przeszło nawet przez myśl, że te afrykańskie dzieci, te kobiety i mężczyźni, byli naszymi w pełni ludzkimi braćmi, stworzonymi przez tą samą Rękę, która stworzyła jego królewski ród.”

Wolne Państwo Kongo było królestwem w Środkowej Afryce, będącym prywatną własnością Króla Leopolda II, króla Belgów, założonym i uznanym na Konferencji Berlińskiej w 1885 roku. Przez 23 lata (1885-1908) rządów Leopolda II w Państwie Konga zmasakrowano około 10 milionów Afrykańczyków, odcinając im dłonie lub genitalia, chłoszcząc na śmierć, głodząc, zmuszając do niewolniczej pracy, zabierając dzieci jako zakładników i paląc wioski. Wszystkie te zbrodnie Leopold II popełnił nie stawiając nawet w Kongo stopy. Za jego rządów, Wolne Państwo Kongo stało się jednym z największych skandali wczesnego dwudziestego wieku.
Dodano: 13.01.2022
Ukraińskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w pierwszym dniu ataku Rosji na Ukrainę zginęło około 800 żołnierzy agresora.
logo-head
czytaj dalej
Ukraina zniszczyła też 30 rosyjskich czołgów, 7 samolotów i 6 śmigłowców. Ministerstwo Obrony Ukrainy szacuje również, że armii ukraińskiej udało się zniszczyć około 130 rosyjskich pojazdów wojskowych innego rodzaju. Dane zostały podane przez ukraińską wiceminister obrony narodowej Hanną Maljar i były one aktualne o godzinie 3 w nocy czasu ukraińskiego.
Źródło:  twitter.com
Dodano: 25.02.2022
autor: MarcinZbezu
następna strona